Obudziły mnie promienie słońca które otulały moją twarz. Moje ciężkie powieki pognały ku górze. Spojrzałam na zegarek który stał na szafce nocnej. Była 9:23. Nie chtnie wstałąm i przebrałam się w to.
Włosy spięłam w luźnego koka a rzęsy musnęłam tuszem i schowałam telefon do kieszeni moich spodni. Wyszłam z łazienki i pognałam ku kuchni. Tam stała nasza gosposia z porcją płatków z czekoladą. Zapomniałam dodać, że jestem strasznie bogata. Jedząc płatki myślałąm co dziś robić. Wyjęłąm z kieszeni telefon i napisałam sms`a do Dakoty, mojej kumpeli:
"Hej! Co być powiedziała gdybyśmy napisały jakąś piosenkę w parku i wybrały się na lody? :)" Po chwili dostałam odpowiedź której się nie spodziewałam:
"Hej! Wiesz... Ciekawy pomysł, lecz nie mogę mam randkę! Papatki! Odzwięczę się, zobaczysz! " Westchnęłam po czym wyszłam z domu. Udałam się do parku. Kiedy byłam na miejscy usiadłąm pod drzewem i spod krzaka wyjęłam zeszyt z długopisem który zawsze tam chowałam. Zaczełąm pisać jakieś teksty o miłości, wiarze, nadzieji, uczuciach. Wyszła nawet fajna piosenka. Zaczęłam nucić ją jakoś tak.
- Kochasz śpiewać? - Zapytał jakiś męski głos. Podskoczyłam ze strachu.
- Niewolno pdsłuchiwać. - Powiedziałąm lekko przerażona. Chłopak najwidoczniej się zaśmiał. Przede mną usiadła postać. Kiedy przyjżałam się jej bliżej rozpoznałąm w niej Nialla Horana.
- Niall. - Powiedział chłopak wyciągając rękę w moją stronę.
- Amy. - Powiedziałam ściskając dłoń chłopaka.
- Ta piosenka jest niesamowita! Po prostu nigdy bym nie wpadł na nią! Mogę? - Zapytał wskazując na mój zeszyt. Zawahałam się, ale podałam chłopakowi zeszyt i bacnie mu się przyglądałam. Niall czytał każdą kartkę z coraz większym uśmiechem.
- Muszę im to pokazać. - Powiedział wstając. Zrobiłam wielki oczy i momentalnie wstałam.
- Zaraz, zaraz nigdzie z tym nie idzesz! - Prawie krzyknęłam. Chłopak się zaśmiał po czym odszedł. Pobiegłam za nim i trzymałam go w uścisku. Widziałąm jak na twarzy chłopka zagościł duży rumieniec.
- Oddaj, proszę...- Powiedziałam błagalnie. Chłopak odwrócił się i spojrzał na mnie. Miał tak cholernie niebieskie oczy. Mogłabym patrzeć na nie godzinami i nigdy się nie nudzić.
- Dobrze, ale zaśpiewasz to moim kolegą. - Powiedział. Westchnęłam. Spojrzałąm na niego po czym przygryzłam dolną wargę jak to miałąm w zwyczaju.
- Dobrze. - Powiedziałam. Chłopak uśmiechnął się i złapał mnie za rękę. Szliśmy ulicami ażwreszcie staneliśmy przed ładną, dużą, białą willą. Chłopak przepuścił mnie w drzwiach.
- Chłopaki! Zbiórka w naszym małym studiu. Chłoapki z kapeli też! - Krzyknął po czym znowu pociągnął mnie za rękę. Znaleźliśmy się w dużym pokoju z instrumentami. Usiadłam na stołku. Po chwili wparowało do pokoju czterech chłopaków i kilku innych starszych.
- Musicie jej posłuchać! - Powiedział Niall rozdając tym starszym nuty. Ostatnią kartkę dał mi.
- Zobaczycie! - Powiedział po czym spojrzał na mnie. Zerknęłam na kartkę. "I Can Do It Alone" moja ulubiona. Westchnęłam po czym w pokoju rozległy się dźwięki. Zaśpiewałam tak.
Kiedy skończyłam ozbaczyłąm jak chłopacy....
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka! Mam nadzieje, że się podoba! piosenkę I Can Do It Alone - Hayden Panettiere przepisałąm sobie na potrzebę blogu i opowiadania! Pamiętajcie KOMENTUJCIE!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz